czwartek, 23 maja 2013

Moja ulubiona odmiana

Miecz czarny jest jedną z moich ulubionych odmian, pomimo tego, że jest on dosyć delikatny i trudny w hodowli.
Mam te ryby już od ładnych paru lat i w ciągu tego czasu miałam upadki, gdy traciłam niemal wszystkie dorosłe ryby (matecznik) i wzloty - gdy ryby mnożyły się masowo, a uzyskany narybek był dobrej jakości.
Obecnie jest dobry czas na tę odmianę u mnie, ale cały czas obawiam się, by nie zapeszyć.
Ponad rok temu, gdy niemal straciłam już całą odmianę czarno-czerwonych mieczy lira na giełdę do Łodzi przywiózł mi je Wolfgang Brandt. Dostałam od niego dwie samice lira, siostry. Jedna była czarna, a druga czerwona. Dałam im swoje samce czerwone z normalną płetwą i czekałam kilka miesięcy na pierwsze mioty narybku. Na szczęście udało się i uzyskałam pierwsze stadka narybku po obu samicach, przy czym samica czerwona rodziła 100% czerwonych, a samica czarna 3/4 czerwonych, a 1/4 czarnych. Miałam regularne mioty co miesiąc, więc mogłam sobie bez problemu wyselekcjonować ryby do dalszej hodowli.
Poniżej prezentuję Wam fotki dwóch samic czarnych.
W tym miejscu chciałabym serdecznie podziękować Wolfgangowi za pomoc w pozyskaniu tych ryb.

Wolfgang vielen dank fur deine fishe!







wtorek, 21 maja 2013

Mieczyk albino ananasowy (neonowy)

Mieczyki albino ananasowe udało mi się kupić ponad rok temu na giełdzie w Łodzi. Ryby pochodziły  z importu. Oczywiście przeszły długą kwarantannę zanim ich żywotność i zdrowie było zadowalające.
Kolor miały bardzo słaby, czerwień bladziutka na grzbiecie, płetwy wręcz bezbarwne. Były jednak albio, a na takiej właśnie odmianie mi zależało. Przekrzyżowałam samice albino ze swoimi ananasowymi samcami o mocnej barwie czerwonej (grzbiet i płetwy). W miotach pokolenia F1 otrzymywałam oczywiście ryby nie albinotyczne, ale kolor im się znacznie poprawił. Potem krzyżowałam matki albino z synami niealbinotycznymi, ale o najmocniejszych kolorach. W miotach pokolenia F2 pojawiały się już osobniki albinotyczne i spośród tych o najlepszej barwie selekcjonowałam przyszły matecznik. W kolejnych pokoleniach liczba osobników albinotycznych ciągle się zwiększała. Obecnie mam już ustabilizowaną linię albino tzn. samice albinotyczne dają mi 100% potomstwa albinotycznego. Ciągle oczywiście selekcjonuję ryby w kierunku uzyskania najmocniejszej barwy czerwonej grzbietu i płetw.
W ostatnich dniach zaczęłam prace nad uzyskaniem formy weloniastej tego mieczyka, gdyż teraz posiadam
tylko ryby o płetwie krótkiej (normalnej).
Do stadka mieczy albino wpuściłam dziś dwie samice o czarnych oczach, ale za to weloniaste (delta). No i praca jak wyżej opisałam zaczyna się od nowa. 

Poniżej prezentuję Wam zdjęcia ryb, które na dzień dzisiejszy udało mi się uzyskać.
 Mam już po nich spore stadka młodych, które niedługo trafią do zaprzyjaźnionych sklepów.

 

 



niedziela, 19 maja 2013

Powracam po długiej przerwie

Witam wszystkich serdecznie po dłuższej przerwie. Była ona spowodowana chorobami.
Najpierw zaczęły chorować mi ryby. Najprawdopodobniej przywiozłam sobie jakieś paskudztwo wraz z rybami z konkursu Xipho-Molly z Krakowa. Niestety walka trwała długo (kilka miesięcy), gdyż nie pomagały żadne znane i dostępne mi leki. Kiedy sytuacja się ustabilizowała, trzeba było odtwarzać matecznik, a to trwało kolejne miesiące.
Ubiegłe lato upłynęło mi zaś na męczarniach związanych z ciągłymi bólami i zawrotami głowy, które pojawiły się jako powikłanie po locie samolotem na wakacje. Do dziś niestety nie uporałam się z nimi do końca, ale nie są już tak uciążliwe i mogę w miarę normalnie funkcjonować.
Tak więc po długiej przerwie pragnę zaprezentować Wam co u mnie nowego pojawiło się w zbiornikach. Pokażę oczywiście także te odmiany, które są u mnie niejako sztandarowe, tzn.te, które zawsze muszę mieć dla swoich stałych klientów.
Zapraszam więc do zaglądania na mojego bloga oraz na facebooka, gdzie prezentuję zdjęcia ryb ze zbiorników własnych, ale także innych hodowców oraz różnych imprez akwarystycznych.