piątek, 14 maja 2010

Przypadkowa krzyżówka

Jakis czas temu zauważyłam w zbiorniku z matecznikiem tuxedo malutką rybkę - czerwonego wagtaila. Z ciekawości zostawiłam ją i czekałam co z tego wyrośnie. Oto rezultat przypadkowej krzyżówki czerwonego wagtaila i tuxedo.

sobota, 8 maja 2010

Lira czarno-czerwona

Moje czarno-czerwone liry z pierwszego miotu jaki uzyskałam mają już ok. 4 miesięcy. Oczywiście mam tylko kilkanaście sztuk, bo reszta narybku ma płetwy bezbarwne. Ryby mają obecnie od 3 do 5 cm. Nie są jeszcze tak ładnie wybarwione jak inne moje mieczyki tej odmiany, nie mają też idealnych płetw formy lira, czeka mnie więc dalsza praca, aby to poprawić. Można już w zasadzie odróżnić płeć, ale w przypadku mieczyków czarnych, a w dodatku formy lira nie jest to czasem łatwe. Nie widać plamki ciążowej na czarnym tle ciała, a ponadto często u form lira gonopodium nie jest wyraźnie zaznaczone. Poza tym mieczyki czarne dojrzewają płciowo nieco później niż inne formy barwne i czasem wyraźne gonopodium jest widoczne dopiero u dyżych (ponad 6 cm) ryb.
Liczę, że usyskam sporo samic, gdyż w przypadku mieczyków czarnych procent samic w stosunku do samców wynosi około 80%, a czasem nawet 90%.
Gdy samiczki czarno-czerwone lira podrosną, zamierzam na dwóch sztukach zastosować krzyżowanie wsteczne, tzn. z samcem, który był ich ojcem. Samiec ten jest dobrym reproduktorem. Uzyskuję po nim ślicznie wybarwione ryby, więc mam nadzieję, że pomoże mi to uzyskać idealnie wybarwione liry czarno-czerwone. Oby tylko samiec dożył tego, bo nie jest już zbyt młody.
Dwie samiczki zamierzam dać do samców czerwonych, które uzyskałam z miotu po mieczykach czarno-czerwonych przywiezionych z Niemiec (Hamburger Rot).
Kolejne dwie samice będę krzyżowała z samcem czarno-czerwonym Hamburger Rot.
Na szczęście samce w dwu ostatnich przypadkach są młodziutkie i w zasadzie dopiero dojrzewają płciowo. Będę więc mogła wykorzystywać je do następnych samic czarno-czerwonych lira, które dorastają w kolejnych miotach.
A teraz nie pozostaje mi nic innego, tylko dobrze karmić ryby i czekać by zaczęły rodzić....










poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Platka wagtail

Rybki te dostałam jakiś czas temu od mojej koleżanki z Łodzi. Ona zrezygnowała zupełnie z hodowli tych ryb, a ja nadal mam małe stadko, aby potrzymać tę odmianę w swojej hodowli. Tak jak w przypadku platki koralowej, za jakiś czas mam nadzieję, nieco zwiększyć u siebie ich populację. Jest to zupełnie bezproblemowa rybka. Polecam ją dla wszystkich początkujących akwarystów, zamiast często polecanych przez sklepy zoologiczne gupików. Platki są o wiele bardziej wytrzymałe na wszelkiego rodzaju błędy popełniane przez "młodych" adeptów akwarystyki. Dobrze też znoszą kuracje różnymi preparatami akwarystycznymi, co jest oczywiście nieuniknione, zwłaszcza na początku "przygody" z akwarystyką. Gupiki są dużo bardziej wrażliwe. Nieudolne obchodzenie się z nimi skutkuje szybką śmiercią lub znacznym oszpeceniem wyglądu ryb w postaci postrzępionych płetw ogonowych.



sobota, 3 kwietnia 2010

Wesołych Świąt

Najserdeczniejsze życzenia zdrowych,
radosnych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy,
smacznego jajka, mokrego dyngusa,
a także odpoczynku w rodzinnym gronie.
Niech każdy wykorzysta ten okres czasu jak najlepiej,
każdego dnia znajdując chwilę czasu dla siebie i swoich bliskich.

poniedziałek, 29 marca 2010

Platka koralowa

Rybki te są obecne w mych akwariach już od kilku lat. Przywiózł mi je znajomy hodowca z Poznania (przy okazji go pozdrawiam) w ilości kilku sztuk i tak się zaczęło.
To bardzo ładna i wdzięcznie wyglądająca rybka w akwarium. Nie dorasta do tak dużych rozmiarów jak mieczyk, dlatego świetnie nadaje się do mniejszych akwariów. Urzekła mnie barwa tej odmiany platki - soczyście koralowa oraz przepięknie kontrastujące z nią śnieżnobiałe obrzeża płetw.
Obecnie niestety mam tylko niewielkie ilości tych ryb, ot tyle, żeby podtrzymać u siebie ten uroczy gatunek.
Może kiedyś się to zmieni, bo mam zamiar nieco powiększyć hodowlę.





sobota, 20 marca 2010

Czarno-czerwone liry

Dziś urodziła mi samiczka lira czarna, która pływała z samcem czarnoczerwonym. To już jej drugi miot. Młodych jest sporo, na pewno powyżej 100 sztuk. Cieszę się, gdyż już we wcześniejszym miocie pojawiło się sporo czarnoczerwonych młodych o formie lira. Wśród maluchów są ryby całe czerwone lub czarne o płetwach czerwonych i bezbarwnych, brak jest natomiast narybku w kolorze zielonym. Dla celów komercyjnych jest to chyba najlepsze kojarzenie ryb o barwie czarnej, gdyż uzyskujemy narybek o barwie ciała, która jest najchętniej kupowana przez klientów. Teraz trzeba będzie czekać czy wśród narybku pojawią się samice lira czarnoczerwone, na których najbardziej mi zależy.

czwartek, 4 marca 2010

Jeden ojciec i dwie matki

Już kiedyś wspominałam, że mieczyki czarne różnią się między sobą w zależności od tego jakiego koloru, a w zasadzie od jakich ryb pochodzi jedno z rodziców- w moim przypadku samice.
Otóż, gdy samica i samiec są po mieczykach czarno-czerwonych to potomstwo ma barwę ciała smoliście czarną. Barwa płetw w miocie jest oczywiscie zarówno biała (transparentna) jak i czerwona. Pojawia się też ok. 25% ryb całych czerwonych o ładnej barwie ciała.
Gdy samiec jest czarno-czerwony, a samica zielona lub czarna z białą (transparentną) płetwą, kolor ciała młodych jest mieniąco granatowo-czarny. Barwa płetw jest mniej intensywna. W miocie pojawiają się też osobniki zielone i czerwone, ale czerwień jest "zanieczyszczona" zielenią.






Na tym zdjęciu dobrze widać różnicę w barwie ciała obu ryb - jedna jest czarna, a druga granatowa.