niedziela, 20 lutego 2011

KPR


Od kilku lat współpracuję ze stowarzyszeniem o nazwie Klub Poecilia Reticulata. Nadszedł w końcu czas na sformalizowanie tej współpracy.
Do tego stowarzyszenia należy kilku moich dobrych znajomych, a wkrótce mam nadzieję, że dołączy kilku następnych.
Stowarzyszenie organizuje co roku międzynarodowe konkursy ryb (gupika i xipho-molly). Członkowie stowarzyszenia biorą także aktywny udział w konkursach organizowanych przez inne organizacje w kraju i za granicą.
Uważam, że dla każdego "akwamaniaka" taka przynależność do stowarzyszenia stwarza możliwości poznania i nawiązania współpracy z hodowcami w Polsce i za granicą.
Zachęcam więc wszystkich młodych akwarystów, którzy chcą się rozwijać i sprawdzić się w konkursach, do szukania kontaktów z klubami akwarystycznymi.
Poziom akwarystyki w naszym kraju zależy od nas samych.
Zapraszam szczególnie młodych ludzi chętnych do działania, bo bez napływu "świeżej krwi" kluby i stowarzyszenia akwarystyczne w Polsce wymrą jak dinozaury.



sobota, 19 lutego 2011

Nowe platki

We wrześniu ubiegłego roku udało mi się zdobyć kilkanaście sztuk platek czerwono czarnych. Rybki przyjechały do mnie od hodowcy z Włoch. Były maleńkie, ale super się zaklimatyzowały.
Podrosły szybko i szybko doczekałam się pierwszych maluchów.
Niestety w miocie kolorystyka młodych była najróżniejsza. Czeka mnie więc sporo pracy nad "wyczyszczeniem " kolorystycznym tej odmiany.
Obecnie mam już kolejne pokolenia i sytuacja nieco się poprawiła, ale wciąż jeszcze proporcje narybku o dziwnych kolorach są duże.










poniedziałek, 7 lutego 2011

Nowe mieczyki czerwone albinotyczne

W ubiegłym roku mój dobry znajomy Krzysiek Kujawa kupił dla mnie kilka sztuk mieczyków albinotycznych w hurtowni w Niemczech. Rybki dotarły do mnie po kilku miesiącach, gdy akurat trafił się transport ze Szczecina do Krakowa, a potem do mnie do Łodzi. Byłam szczęśliwa, bo szukałam tych ryb od bardzo, bardzo dawna (Krzysiu wielkie dzięki !!!)
Gdy do mnie dotarły, ryby były już stosunkowo duże, więc liczyłam na to,że szybko zaczną rodzić. Samice robiły się grube, odkładałam je do kotników, po jakimś czasie były znów szczuplutkie, a narybku nie było. Trwało to kilka miesięcy i w zasadzie straciłam już nadzieję, że kiedyś doczekam się udanego porodu.
Akurat odłowiłam samicę lira do kotnika. Siedziała w nim dosyć długo. Robiła się grubsza i grubsza. Gdy któregoś dnia ją zobaczyłam, to stwierdziłam, że albo urodzi albo padnie. Po dwóch dniach , gdy wróciłam z pracy miałam super niespodziankę. Samica urodziła i narybku było całkiem dużo. Oszacowałam, że powinno być około 200 sztuk, więc super jak na pierwszy raz. Moje szczęście było tym większe, że urodziła jedna z najładniejszych samic jeśli chodzi o barwę i do tego lira. Maluchy karmiłam przez pierwsze dni żywym solowcem i węgorkiem (nicienie mikro). Gdy nieco podrosły dostawały nadal solowca i dodatkowo grindala oraz suche pokarmy dla narybku (np. Microvit).
Obecnie młode rybki mają już dwa tygodnie i zostały przełapane do większego zbiornika. Karmię je grindalem, siekanym rurecznikiem (tubifeks) oraz rozdrobnionym pokarmami suchymi (Microvit, Tetramin, Tetrarubin, Spirulina Tropical).
Na zdjęciach poniżej samica lira, po której mam młody narybek oraz mój samiec rozpłodowy dla kilku innych samic albinotycznych.
Teraz trzeba tylko cierpliwie czekać, aż narybek dorośnie.
A dziś urodziła mi kolejna samica albino zwykła. Mam kolejne około 100 sztuk narybku. Perspektywy są więc dosyć optymistyczne ....










poniedziałek, 3 stycznia 2011

Zakup gupików oraz mieczyków koi

Jutro moje gupiki moskiewskie oraz czerwone ( ok. 4-5 miesięczne, ok. 100 sztuk) jadą do sklepów w Chełmie (adresy obok - lista sklepów). Jeśli ktoś mieszka gdzieś w okolicy i jest zainteresowany to polecam, bo ryby są idealne dla wszystkich, którzy chcą kupić ryby na dobrym poziomie konkursowym.
Mieczyki koi ( zwykłe i weloniaste) również są dostępne w tych sklepach - zapraszam wszystkich poszukujących.

niedziela, 2 stycznia 2011

Kilka nowych fotek

Ryby ciągle te same - gupiki moskiewskie niebieskie, ale udało mi się zrobić kilka nowych fotek. Mam kilka samców w małym akwarium dekoracyjnym na biurku. Wreszcie podrosły, więc mogłam im pstryknąć zdjęcia, na których widać faktyczny kolor tych ryb.
Obecnie mam kilkaset sztuk narybku. Samice rodzą jak oszalałe, bo niemal codziennie karmione są żywym wodzieniem. Jak tak dalej pójdzie to nie będę miała gdzie upychać maluchów.

Narybek karmię w pierwszych dniach żywym solowcem (z własnego wylęgu) i węgorkiem (nicienie micro). Jak maluchy nieco podrosną mam dla nich grindala, a potem siekany rurecznik. Podrośnięty narybek dostaje żywy wodzień i ochotkę. Przy gupikach należy jednak uważać z tymi ostatnimi pokarmami, żeby ryby się nie zadławiły. Muszą być więc już odpowiednio duże, żeby bezpiecznie im je podawać.
Narybek karmię dwa-trzy razy dziennie w zależności od tego jak zjadają pokarm, tzn. jak już nic nie mają dostają nową porcję.
Tak karmione ryby rosną szybko i są w bardzo dobrej kondycji.





poniedziałek, 13 grudnia 2010

Moja duma ....

Moje gupiki moskiewskie dorosły. Samce są już całkiem duże, a niektóre wręcz ogromne.
Teraz czekam, by młodziutkie samice też dorosły do odpowiednich rozmiarów i zaczęły rodzić konkretne ilości potomstwa.
Rozdzieliłam sobie te gupiki na dwie linie, w ten sposób będę mogła przez długi czas bazować wyłącznie na swoich rybach, unikając krzyżowania blisko spokrewnionych osobników.
Na żywo ryby mają znacznie piękniejsze kolory, zdjęcia nie oddają ich uroku. Stres związany z przełożeniem ich do malutkiego akwarium "zdjęciowego" sprawił, że ich barwy zrobiły się bledsze.







niedziela, 7 listopada 2010

Gupiki czerwone

Minął czyba już rok od mojego ostatniego wpisu dotyczącego gupików czerwonych, a ryby te oczywiście nadal posiadam i staram się je ciągle ulepszać.
Po roku selekcji poprawiłam nieco ich barwę i budowę ciała. Teraz ryby mają mocne tułowia, co zapobiega ich garbieniu się od ciężaru ogona, a na tym najbardziej mi zależało. Ogony wyrastaja im coraz większe, ale nadal muszę nad ich poszerzeniem.
Wybieram więc samice z możliwie szeroką płetwą ogonową, krępe o mocnej budowie ciała.
Samica powinna też mieć czerwoną pręgę na grzbiecie - od ogona do płetwy grzbietowej.
Samce zaś wyszukuję takie, które mają mocną czerwoną barwę ciała i ogona. Oczywiście wybieram też takie osobniki, które mają mocną budowę ciała, duże ogony i długie płetwy grzbietowe.