poniedziałek, 19 września 2011

Nowe mieczyki -tuxedo albino

Na tegorocznej wystawie pokonkursowej w Krakowie kupiłam sobie parkę nowych mieczyków. Znajomy hodowca mieczyków z USA podał mi nazwę tych ryb - albino tuxedo.
Widziałam te ryby już na konkursie w Dreźnie i bardzo mi się tam spodobały. Wystawiał je Ladislav Mazanec z Czech i zajęły tam 3 miejsce.
W Krakowie też je wystawił, ale te były znacznie gorsze kondycyjnie.
W zasadzie nie zamierzałam kupować tych ryb, bo samica pod koniec wystawy była już w bardzo kiepskiej formie, ale w niedzielę tuż przed wyjazdem, siedziałam i obserwowałam ryby - samiec tak pięknie" chodził" za samicą, demonstrując piękną płetwę grzbietową, że właśnie dla niego postanowiłam jednak te ryby kupić.
Po przyjeździe do domu, ponieważ zupełnie nie liczyłam na samicę, dając jej w najlepszym razie kilka dni życia, puściłam do samca 3 swoje samice czerwone albino.
Profilaktycznie podałam też rybom lekarstwo, licząc, że może jednak jakimś cudem samica wyżyje. No i przeżyła.
Po kilku już dniach zaczęła normalnie wyglądać, jeść i nabierać brzucha.
Tydzień temu doczekałam się nawet stadka maluchów. Samica urodziła około 100 sztuk zdrowych rybek. Wszystkie młode są albinotyczne, więc liczę, że udało mi się kupić "czystą" odmianę tych ryb. Teraz czekam z niecierpliwością, aż podrosną i zaczną się wybarwiać.

Na zdjęciu poniżej ryby z Drezna.

1 komentarz:

  1. Ryby pokonkursowe zazwyczaj są w bardzo kiepskiej kondycji, przekonałem się o tym niestety na własnej skórze już kilkakrotnie.Dlatego bardzo zaintrygowało mnie zdanie"Profilaktycznie podałam też rybom lekarstwo, licząc, że może jednak jakimś cudem samica wyżyje."
    Czy można liczyć na rozszerzenie tego sformułowania ?

    OdpowiedzUsuń